Dzisiaj wpis o roli podkładów i umiejętnościach muzyków w improwizacji scenicznej przedstawia Karol Bulski, pianista, członek Kabaretu PUK oraz Grupy Improwizacyjnej Ad Hoc. Zapraszam do lektury.

Obecnie w naszym kraju powstaje coraz więcej grup, które zajmują się improwizacją sceniczną. Jedne z nich przedstawiają na scenie komediowe, krótkie formy (gry), inne – długie spektakle, często o charakterze teatralnym. W krótkich grach nafaszerowanych gagami i żartami, aktorzy wspierają się „bzyczkami”, dzwoneczkami lub dźwiękami odtwarzanymi z laptopa, między innymi po to, by rozpocząć lub zakończyć daną grę. W tym wypadku często nie potrzeba niczego więcej. A jak jest z długimi formami improwizacji? Czy aktorom wystarczy tylko dzwoneczek lub laptop?

Niektórym zapewne tak. Ale warto zauważyć, że długie formy improwizacji są związane z tworzeniem fabuły, postaci, konfliktów. Często występy te mogą mieć charakter teatralny (i komediowy zarazem), a widz ma wrażenie, że ogląda na scenie film. Trzeba zadać sobie w takim razie pytanie: co zrobić, żeby ten film był jeszcze bardziej atrakcyjny dla widza? Jednym ze sposobów na urozmaicenie długiej formy improwizacji jest właśnie muzyka. Najlepiej grana na żywo.

Na co dzień jestem pianistą w krakowskiej Grupie AD HOC, która występuje zarówno w krótkich, jak i długich formach impro. Z moimi koleżankami i kolegami spędziłem na scenie ponad 5 lat. Na podstawie doświadczenia oraz dużej liczby występów postanowiłem stworzyć swojego rodzaju „poradnik”, w którym przedstawiłem kilka wskazówek dotyczących oprawy muzycznej i dźwiękowej w długich formach improwizacji. Gotowi? No to zaczynamy!

1. Podstawowa zasada: jako muzyk jesteś tu tylko tłem!

Niestety, nie czarujmy się. To nie jest Twój recital. Musisz zapamiętać, że to aktorzy grają pierwsze skrzypce, a Ty jesteś na scenie po to, żeby uatrakcyjnić występ. Pamiętaj więc, że musisz grać z wyczuciem – jesteś ważnym elementem ale nie możesz dominować z muzyką w spektaklu.

2. Graj tu i teraz!

Twórz na bieżąco! Improwizuj jako muzyk – nie odtwarzaj i nie graj znanych melodii. Bo po co? Twoi koledzy i koleżanki nie używają na scenie znanych dowcipów czy gagów, bo nie na tym improwizacja polega. Dlatego i Ty tego nie rób. No chyba, że dana scena tego wymaga (parodia), a Ty akurat umiesz zagrać dany motyw.

3. Nuty tutaj nie pomogą…

Biorąc udział w improwizowanych przedstawieniach musisz tworzyć muzykę. Tutaj przydadzą się Twoje umiejętności. Musisz być pewny siebie i odważny w tym co robisz. Pamiętaj jednak, że ma Ci to sprawiać przyjemność. Graj w swoich ulubionych tonacjach, tak jak lubisz, w swoim stylu, wykorzystuj schematy.

4. Koncentracja

Podobnie jak aktorzy, również Ty, siedząc przy fortepianie lub trzymając gitarę w ręku, musisz być maksymalnie skoncentrowany. Skupienie jest tutaj bardzo ważne – musisz śledzić uważnie poszczególne sceny, orientować się w fabule, kojarzyć postaci. Staraj się zapamiętywać grane przez Ciebie motywy lub melodie – być może będziesz musiał je kilkakrotnie powtórzyć w całym spektaklu. Jeśli na scenie pojawia się charakterystyczna postać, możesz przypisać jej jakąś melodię – sprawisz, że postać ta będzie jeszcze bardziej wyrazista. W taki sam sposób możesz przypisać motyw muzyczny danemu miejscu lub jakiejś czynności, którą aktorzy wykonują na scenie.

5. Dobór odpowiedniej muzyki i dźwięków

Musisz dostosować się do tego, co dzieje się aktualnie na scenie. Jeśli akcja przyspiesza, możesz grać np. szybciej lub głośniej. Jeśli na scenę wkradła się melancholia lub pojawiła się postać dramatyczna – graj cicho, w wolnym tempie, używaj akordów alterowanych, dokładaj nony i septymy, graj ad libitum. Dzięki tym kilku (prostym) zabiegom, możesz stworzyć na scenie niesamowity klimat.

6. Pomagaj, ale nie przeszkadzaj

Postaraj się jednak tego „niesamowitego klimatu” od razu nie narzucać (patrz punkt pierwszy). Możesz w ten sposób podciąć skrzydła aktorom, którzy wchodzą do sceny z pomysłem – pozwól danej scenie na to, żeby się rozwinęła. W tym wypadku możemy mieć dwa wyjątki: możesz grać od razu po rozpoczęciu sceny, jeśli pojawia się miejsce lub postać, której przypisałeś motyw muzyczny lub jeśli dana scenka z różnych przyczyn się nie „klei” i pojawiająca się muzyka może pomóc aktorom (np. narzucenie postaci jakiejś emocji).

7. Piosenki

Coś, czego w długiej formie improwizacji nie powinno zabraknąć. Aktorzy, którzy śpiewają piosenki, muszą posiadać oczywiście pewne umiejętności wokalne. Ale powiedzmy sobie szczerze – to nie jest koncert. Najważniejsze jest to, aby obie strony – muzyk i aktor – czuli się na scenie komfortowo tworząc wspólnie tu i teraz piosenkę. Jak to mówią: najlepsza improwizacja to improwizacja przygotowana. Dlatego śpiewanie improwizowanych piosenek należy ćwiczyć na próbach i pamiętać, że nie wszystko musi działać od razu jak w szwajcarskim zegarku. Na początku warto opracować sobie kilka schematów w oparciu o różne gatunki muzyczne: blues, hip – hop, jazz, latin, poezja śpiewana, reggae, ska, tango itp. Warto pamiętać o walcu i balladzie. Ćwicząc w ten sposób, aktorzy znają rytm i schemat, dzięki temu mogą skupić się na tworzeniu tekstu i potrzebnych rymów. Formę takiego utworu warto podzielić na instrumentalny wstęp, śpiewaną zwrotkę i refren. Refren może być powtarzany, najlepiej wspólnie, chóralnie. Z czasem do piosenek można dołożyć prostą choreografię i ruch sceniczny. Pamiętaj jednak, że taki sposób akompaniowania jest wyjątkowy i wymaga od Ciebie skupienia i słuchania. To od Ciebie może zależeć, czy piosenka będzie śpiewana w danej chwili. Musisz być elastyczny, być może będziesz musiał w niektórych momentach zwolnić tempo gry lub przyspieszyć, zastosować pauzy, zagrać refren pięć, a nie dwa razy. Zachowaj czujność.

8. Tablet, smartfon, laptop – czemu nie!

Granie na instrumencie na żywo to oczywiście podstawa. Ale zawsze można pójść o krok dalej. Nawet na prostym odtwarzaczu mp3, podłączonym do nagłośnienia, możesz stworzyć sobie impro – playlistę z prostymi dźwiękami lub ścieżkami dźwiękowymi, które możesz odtwarzać w czasie spektaklu jako tło w poszczególnych scenkach (np. odgłosy lasu, burzy, lądującego samolotu czy przejeżdżającego pociągu).

Mam nadzieję, że to, co napisałem powyżej, pomoże Ci w tworzeniu muzyki do długich improwizowanych form. Pamiętaj jednak, że to nie wybitne umiejętności gry na danym instrumencie są tutaj najważniejsze, a współpraca i wzajemne zaufanie między Tobą a aktorami. Możesz to osiągnąć tylko dzięki regularnym próbom i wspólnym występom.

Karol Bulski  Karol Bulski – polski artysta kabaretowy, pianista, członek Kabaretu PUK oraz Grupy Improwizacyjnej Ad Hoc.

www.AdHoc.art.pl

 

Photo Credit: fiddleoak via Compfight cc

 

Please like & share: