12193701_909050829176976_6187825091168228334_n

5 powodów dla których nie możesz przegapić kolejnego ImproFestu!

(Tekst niesponsorowany)

Co prawda ImproFest, czyli V Międzynarodowy Festiwal Improwizacji Scenicznej już trwa od około tygodnia, ale najlepsze, czyli występy na głównej scenie dopiero przed nami! Improwizatorów nie muszę przekonywać, że warto w nim uczestniczyć. Jednocześnie osoby, które słyszały o impro, a nie słyszały o tym festiwalu, zapraszam do poznania 5 powodów, dla których warto uczestniczyć w tym festiwalu.

1. Najlepsze grupy z całej polski w jednym miejscu

Na głównej scenie Krakowskiej Rotundy w Piątek, Sobotę i Niedzielę można oglądać najlepsze grupy impro z całej Polski i nie tylko. Jeżeli znasz improwizację tylko po wizycie na występie jednej grupy lub oglądałeś program Whose Line is it Anyway, to nie widziałeś najlepszego… Peleton, Improkracja, Ad Hoc, to IMO czołówka Polskiego Impro. (A wystąpią nie tylko oni!) Różnorodność form, zabiegów technicznych (dla impro nerdów), goście specjalni i szerokie spektrum humoru, powoduje, że każdy znajdzie coś dla siebie.

2. Atmosfera

Na każdym festiwalu, oprócz występów na głównej scenie, jest też część prawie nieoficjalna (bo jednak jest opisana w programie). Najczęściej nieoficjalne części odbywają się na sporym luzie, przy niesamowitej atmosferze i totalnie za free. Wręcz na poprzednich festiwalach zdarzało się, że sceny lub występy poza główną scenę, były tak genialne, że chciałoby się wykrzyczeć, shut up, and take my money! W tym roku w piątek będzie impro chillout, a w sobotę Podaj Wiosło w Krakowie (Trójmiejski festiwal impro zawita do bram Krakowa). Po części prawie nieoficjalnej, odbywa się część totalnie nieoficjalna, ale ten temat pozostawiam do sprawdzenia najbardziej wytrwałym… ;)

3. Cena

Ceny za ten festiwal impro są naprawdę śmieszne (w ogóle na festiwale impro są śmieszne ceny, choćby warto tu wspomnieć o Podaj Wiosło w Gdańsku, czy 321Impro w Konstancin-Jeziornej). No bo jak można nazwać sytuację, gdzie za karnet na 3 dni płacisz mniej niż 90 zł? Czasem tyle lub więcej kosztuje wstęp na jakiś dwugodzinny występ kabaretowy.

4. Każdy jest otwarty!

Na festiwalach impro, jeżeli jako widz podejdziesz do występujących i zagadasz, to gwarantuję ci, że nie dojdzie do takiej sytuacji, że ktoś cię zleje, lub nie porozmawia, bo „jest gwiazdą”. Nie. Tutaj większość osób, chętnie z Tobą zamieni słowo, dwa lub kilkanaście, wypije piwko, herbatę lub banieczkę… Dlaczego? A dlaczego nie! To kolejna sytuacja w której można poznać nowych ludzi.

5. To improwizacja, więc nie zobaczysz tego więcej

Każdy festiwal jest inny. Każda edycja ImproFestu była inna (a nie przegapiłem, żadnego dnia, ani wydarzenia począwszy od pierwszej edycji w 2010 roku). To nie jest powtarzalna impreza. Tu jak coś się wydarzy, to masz pewność, że nie zobaczysz tego więcej. Masz też pewność, że jak to przegapisz, to nie zobaczysz tego więcej…  A często dzieją się rzeczy tak niesamowite i spektakularne, że nie sposób to doświadczenie przekazać innym. Więc po co masz później żałować?

PS. Ten wpis nie jest sponsorowany. Nie otrzymałem za niego kasy, ani w żaden sposób nie byłem szantażowany. Chociaż mógłbym…(jedno albo drugie ;)). Po prostu polecam go, bo warto polecać rzeczy znakomitej jakości.

PS2. Dzisiaj w ramach festiwalu prowadzę Open Impro, gdzie każdy (niezależnie czy potrafi improwizować czy nie), może wyjść na scenę i sprawdzić się w krótkich formach improwizacji. Będzie śmiesznie, będzie fajna atmosfera i masa impro wyzwań. Zapraszam serdecznie.
Link do wydarzeniahttps://www.facebook.com/events/161979774153448/
Miejsce: Artefakt Cafe, ul. Dajwór 3 (piwnice), Startujemy o 20:00

Więcej o festiwalu i biletach (kliknij na nazwę):

Strona główna ImproFest | FanPage | BILETY

12189468_1012098598852626_2441160781696661885_o

Please like & share: