Zapraszam na kolejną część cyklu na temat Bitów w długich formach improwizacji scenicznej. Jeżeli przegapiliście wstęp, to znajdziecie go tutaj: Bity w długich formach improwizacji – #1 Wstęp

Bit otwierający

W wielu formach improwizacji, to najbardziej charakterystyczna scena (seria scen/zabieg/monolog/czynności – wszystkie określenia tu pasują), po której nawet niewprawiony widz może rozpoznać, co dana grupa gra dzisiaj wieczorem. Jak wspominałem w poprzednim wpisie, na przykład: w Armando takim bitem otwierającym jest monolog, w living room, rozmowa przyjaciół w trakcie przyjęcia itd.

Bit otwierający ma jedno główne zadanie i kilka pobocznych właściwości, które z niego wynikają:

1. Ma dostarczyć jak największą ilość informacji, które będą pożywką inspiracji dla improwizatorów (te mogą być naprawdę różne i mogą się wręcz wzajemnie wykluczać lub być z zupełnie różnych bajek). Cała reszta właściwości bitu otwierającego, jest tylko następstwami punktu powyżej:

2. Bit otwierający nie musi być śmieszny, zabawny, dynamiczny, ponieważ patrz punkt 1. (Przy okazji takie podejście daje olbrzymi luz, przy pierwszym wyjściu do scenki przed publicznością w trakcie danego spektaklu).

3. Powinien być jak najbardziej prawdziwy, realny i możliwy do zaistnienia – ponieważ patrz punkt 1 i 2. Poza tym realność otwarcia wzmacnia zainteresowanie publiczności – w końcu na scenie jest coś co ich dotyczy…

4. Bit otwierający może się skupiać na tworzeniu problemów, ale pod żadnym pozorem nie może ich rozwiązywać. Tak gdzie ma nastąpić rozwiązanie problemu, lepiej zrobić edytowanie i dać scenkę z kolejnym problemem. Na tym etapie możemy robić pewien bałagan, i nawet jeżeli TEMAT całej historii wydaje się być za gęstą mgłą, to spokojna głowa, później będziemy to stabilizować.

5. Bit otwierający, ustala potencjał całej formy. Z jednej strony zawęża zbiór rzeczy do których możemy się odnieść, ale z drugiej strony mniejszy zbiór oznacza, szybsze odnoszenie się do treści i paradoksalnie ułatwia łączenie treści.

Dla uproszczenia i lepszego zrozumienia bitów na razie nie będę brał konkretnej formy bitu otwierającego. Powiedzmy, że dla dalszych przykładów nasz bit otwierający składa się z serii trzech luźnych scenek (lub trzech części monologu), które są edytowane kolejno po sobie. Inspiracją od publiczności niech będzie przykładowo wędkarstwo. Dodatkowo załóżmy, że to jedna z waszych pierwszych długich form, gdzie w mniejszych scenkach bazujecie na podstawowym przebiegu scenek (platforma -> konflikt -> podniesienie rangi konfliktu – bez rozwiązywaniu problemu, bo w otwierającym zgodnie z punktem 4, nie rozwiązujemy problemów). Więc zacznijmy od tego, jakie skojarzenia wędkarstwo wywołało wśród improwizatorów i jakie pierwsze trzy scenki stworzyli.

Trzy kolejne scenki w bicie otwierającym.

1 scenka

Zawody wędkarskie, dwóch starszych emerytów, którzy pretendują do wygranej (platforma i podstawowy konflikt), ściga się w zakładaniu coraz to bardziej zmyślnych przynęt (podnoszenie stawki konfliktu). W końcu jeden wyciąga z plecaka laskę dynamitu podpala ją i wrzuca do wody… zaraz nastąpi wybuch ( w tym momencie scena jest edytowana – tak, bo to najlepszy moment na edycję tego typu scen ;))

2 scenka

Ojciec z synem idą na ryby. Siadają w krzakach na uboczu jeziorka i rozstawiają sprzęt. Nagle tata wyciąga z plecaka butelki piwa i proponuje je synowi. Syn odpowiada: „tato, chętnie, ale co na to mama, mam dopiero 16 lat” (czyli znowu, platforma i podstawowy konflikt). Ojciec, mówi, żeby się nie przejmował matką, ale syn dalej oporuje. W pewnym momencie sfrustrowany ojciec rzuca w syna butelką, krzycząc: pij jak mówię, żebyś pił! (Podniesienie stawki konfliktu). Niefartownie butelka trafia w głowę syna, który pada nieprzytomny na ziemię. Ojciec spokojnym głosem mówi: widzisz… Ci co piją nie padają jak mięczaki (zalatuje trochę patalogią, więc w tym momencie scena jest edytowana – nie chcemy, aż tak wysokiej stawki na początku formy, bo później ciężko ją będzie przebić).

3 scenka

Zbliżają się święta. Młode małżeństwo kupiło na tę okazję żywego karpia, którego wpuścili do wanny. Żona która śpieszy się z wigilijną kolacją, ponagla męża, aby zabił karpia. Ten ma opory, bo nigdy nie skrzywdziłby muchy, a co dopiero 100 razy większego karpia, co się na niego patrzy ze zdziwieniem. (Platforma i podstawowy konflikt). Żona zaczyna wywierać coraz większą presję na męża, a to bo rodzice przyjeżdżają za 2 godziny, a to, że pierwsza wspólna wigilia, a to, że chce już mieć wszystko gotowe itd… (podnoszenie stawki) Mąż postanawia zamknąć się w łazience z karpiem sam na sam. Będąc w łazience, zaczyna się karpiowi tłumaczyć, że musi to zrobić…  (dalsze podnoszenie stawki, poprzez wewnętrzne rozterki) [scena zostaje edytowana – specjalnie zostawmy publiczność w niepewności, jak skończył karp].

Podsumowując, hasło od publiczności pod hasłem wędkarstwo, zostało różnie zinterpretowane i mamy trzy zupełnie osobne scenki, które łączy naprawdę niewiele – no może poza słowem wędkarstwo, ale to słowo, jest słabym spoiwem, jeżeli chcemy zrobić coś naprawdę dobrego. Jeżeli oglądasz film „Kevin sam w domu” lub „Ojciec Chrzestny” to nie są to filmy, o chłopaku, który radzi jak przetrwać w domu lub o funkcjonowaniu mafii. Tak naprawdę są to filmy o tym jak ważna jest rodzina. Jeżeli oglądasz film „Fight Club”, to nie jest to film o mordobiciu, czy produkcji mydła z ludzkiego tłuszczu, jest to film o przynależności do grupy itd. W tym przypadku, taką też chcemy stworzyć formę. Nie chcemy kolejnej głupiej serii scen pt. Wędkarstwo i zajmowania się  nietypowymi metodami łowienia ryb. Chcemy aby cała forma była o czymś więcej.

Więc co można zrobić z tymi trzema pozornie niepołączonymi scenkami, aby stworzyć formę o czymś więcej? O tym w kolejnym wpisie o bitach, gdzie spojrzymy na bit tematyczny i stabilizujący przez pryzmat powyższych scenek bitu otwierającego. Gdzie odkryjemy o czym jest nasza przykładowa długa forma.

Please like & share: