Oferty publiczności zawsze są jakie są. Czasem trafisz na „lepszą” publiczność w której znajdzie się garstka osób, dających naprawdę wspaniałe i ciekawe oferty, które chce się grać. Czasem trafisz na publiczność typu standard, która powtarza wciąż te same kościoły, prosektoria, rzeźnie, szpitale i pustynie – wtedy jest jeszcze ok. A czasem natrafisz na totalnie „głupich” (i nieświadomych tego stanu) ludzi, którzy będą krzyczeć ludzka stonoga, tężnia lub skrzydełka cielęce. Co z tym robić? Akceptować? Oczywiście, że NIE!

No bo dlaczego niby miałbyś robić tę samą scenkę po raz dziesiąty? Dlaczego miałbyś akceptować ofertę poprzez którą ktoś chciał ciebie obrazić (niestety czasem tak się dzieje)? Dlaczego miałbyś akceptować ofertę, która z założenia będzie powodować, że scena będzie totalnie słaba? Dlatego, że jedna lub dwie osoby z widowni ma taką zachciankę? To nie ma sensu. Pamiętaj, że jest tam jeszcze cała rzesza ludzi, którzy przychodzą obejrzeć dobry pokaz impro, a nie taniec z żartami do strzałów jednej pijanej lub głupiej osoby. Te  osoby chcą zwykle tylko zwrócić na siebie uwagę lub pokazać, że są zabawni, tym samym sabotują twój pokaz.

Dlatego odrzucaj oferty publiczności, które ci nie pasują i czuj się z tym dobrze. Jeżeli uważasz, że dzięki danej ofercie nie stworzysz dobrej sceny. Odrzuć ją. Jeżeli nie masz pojęcia o danej ofercie (bo nie wiesz kim był Kalwin). Odrzuć ją.

Jeżeli, ktoś za pomocą danej oferty chce cię obrazić, tym bardziej ją odrzuć – najlepiej tak, żeby odrzut powędrował mocno w osobę, która cię obraża. Utrzyj tej osobie nosa i niech siedzi cicho. Serio, na świecie jest masa głupoty i nie widzę w tym żadnego problemu, żeby ją tępić. Zwłaszcza, że ktoś cię obraża, w czasie, gdy cała reszta publiczności przyszła oglądać dobry pokaz.

Oczywiście, czasem publiczność zaśmieje się, gdy ktoś rzuci dojenie pingwinów lub lemura w stringach – ale to nie oznacza, że oferta jest dobra. Jeżeli cię nie inspiruje, to znaczy, że nie jest dobra. Na dojeniu pingwinów lub krowie w stringach, ciężko zbudować dobrą i wciągającą historię (chyba, że zależy ci na dowcipkowaniu). Jeżeli pełnisz rolę prowadzącego, to wybieraj to co uważasz za słuszne i proszę, czuj się z tym dobrze.

PS. Wszystkie oferty, które opisywałem są autentyczne i padły, gdy byłem hostem lub oglądałem pokazy impro (tężniaaaaaa!)

Please like & share: