W serii Impro 101 są umieszczane wpisy dla początkujących improwizatorów. Wszystko o impro od podstaw. Czyli seria rzeczy, które każdy improwizator powinien wiedzieć zanim weźmie się za występy.

Dzisiaj w serii Impro 101 o akceptowaniu ofert i podstawowym niezrozumieniu, tej zasady.

Żeby napisać czym jest akceptowanie ofert, najlepiej jest zacząć od wytłumaczenia blokowania, które jest przeciwieństwem akceptowania i które zatrzymuje budowaną historię w miejscu.

– Kochanie może wybierzemy się dzisiaj na grzyby?

– Ale kim ty w ogóle jesteś?

Zwykle nieustanne blokowanie doprowadza do dwóch rzeczy. Po pierwsze scenka zatrzyma się w miejscu, a przedstawiana historia nie  ma dalszej szansy na rozwój wydarzeń. Po drugie zapewne dojdzie do konfliktu.

– Panie strażaku, mój kot wlazł na drzewo, proszę mi pomóc!

– Nie jestem strażakiem, jestem księgowym

– Proszę się nie wygłupiać, jest pan strażakiem

– Nie, proszę dać mi spokój

– Tak, jest pan!

– Nie, nie jestem!

Jest wiele rodzajów blokowania, są te bardzo widoczne (jak to nazywam) chamskie bloki i są też delikatne bloki, które posiadają pewne schematy (budowanie mostów, wymięknie, krążenie… i 20 pozostałych, które dokładniej opiszę w przyszłości). Na początku, aby uczyć się impro. Wystarczy poznanie podstawowej zasady akceptowania. Czyli bycia na TAK w scence, którą tworzysz z partnerem. Co to oznacza w praktyce?

– Panie strażaku, mój kot wlazł na drzewo, proszę mi pomóc!

– Oczywiście, już biorę drabinę

– Proszę się pośpieszyć on zaraz może spaść, ledwo się trzyma

– W takim razie ja będę wychodził, a pani niech rozłoży prześcieradło. Uratujemy go!

W praktyce, oznacza to, że zgadzamy się z tym co oferuje nasz partner sceniczny. Jesteśmy na TAK, względem jego pomysłów. Jeżeli ktoś pierwszą kwestią woła do nas – „Panie strażaku!” To znaczy, że jesteś strażakiem, koniec kropka. Powinieneś to zaakceptować, ponieważ takie są założenia historii, które właśnie stworzyła na scenie druga osoba.

Zgoda na wszystko?

Czy to znaczy, że w scenkach trzeba się zgadzać na wszystko? Oczywiście, że nie. W tym miejscu następuje główna trudność w z zrozumieniu tej zasady, przez początkujących improwizatorów. Przyjrzyjmy się akceptowaniu z perspektywy dwóch poziomów.

Akceptowanie na poziomie założeń.

Każda historia posiada pewne założenia. Jak na powyższych przykładach. Jeżeli, ktoś ci mówi:

– Kochanie może wybierzemy się dzisiaj na grzyby?  

To ten komunikat niesie założenie, że jesteście bliskimi sobie osobami. Nie jest jeszcze nazwane po imieniu kim konkretnie, ale pewne jest, że są to osoby bliskie (para, małżeństwo, matka do dziecka itp.). Te założenia powinny być święte i je powinniśmy zawsze akceptować. Więc zaakceptujmy je:

– Tak misiu, już mam dosyć siedzenia przed komputerem w każdy weekend

Tekstem „tak misiu”, a nawet samym czułym słowem „misiu” zaakceptowaliśmy założenia drugiej osoby, dalsza część zdania jest już kolejną ofertą, którą drugi gracz powinien również akceptować. I tak dalej…

Inny przykład na akceptowanie założeń:

– Proszę, mam dla ciebie pyszne ciastko (wyciągając rękę ułożoną tak jakby coś trzymał)

Gracz daje jasno do zrozumienia, że w ręce trzyma ciastko. Taką rzeczywistość właśnie stworzył swoim gestem i słowem. Tego rodzaju ofertę powinniśmy akceptować zawsze. Czyli zgodzić się na fakt sceniczny, że trzyma w ręce jakieś ciastko. Ale nie oznacza, to, że ciastko przyjąć musimy, bo czym innym jest…

Akceptowanie na poziomie treści.

Wiele osób które zaczynają, myślą, że muszą zaakceptować każdą propozycję partnera (na początku nauki tak powinno być!) – przyjąć poczęstunek, bo przecież mają być na TAK. Otóż nie, nie musisz tego robić zawsze* na poziomie treści. Jeżeli odpowiesz

 – niestety muszę odmówić, jestem cukrzykiem,

to będzie identycznie jak

– dzięki wielkie, wygląda znakomicie, zjem je z chęcią. 

W obu przypadkach akceptujesz na poziomie założeń (ktoś ma w ręce ciastko!), również w obu przypadkach, dajesz kolejne oferty (1. Jestem cukrzykiem 2. Lubię ciastka). Po prostu w pierwszym przypadku dodajesz mini opór/zwrot, który jest znakomitym punktem wyjściowym do zbudowania późniejszego konfliktu. Odgrywana przez ciebie postać nie musi się zgadzać na wszystko, ale na poziomie założeń, powinieneś się zgadzać na rzeczywistość, którą w danym momencie razem kreujecie.

*Rada dla początkujących. Pomimo tego, że nie musisz się zgadzać i akceptować na poziomie treści, nie znaczy, że powinieneś to robić. Często blokujemy na poziomie treści, ze względu na usilną potrzebę zachowania kontroli. Na samym początku nauki, najlepiej mimo wszystko akceptować oferty na dwóch poziomach, jednocześnie w tym samym czasie być pozytywnym i dodawać energii do każdej kolejnej oferty. Ale to już temat, do kolejnych wpisów z serii Impro 101.

PS. Jeżeli chcesz się nauczyć podstaw improwizacji scenicznej, to w Improv Club rusza w lutym kolejna edycja WIS (Warsztatów Improwizacji Scenicznej – poziom 1), to świetna okazja, aby zrozumieć i przećwiczyć wszystko od podstaw. Zwłaszcza, że po zaliczeniu poziomu 1, możesz brać udział w bardziej zaawansowanych warsztatach i szkoleniach specjalistycznych, prowadzonych przez znanych polskich improwizatorów. Szczegóły: http://improvclub.pl/wis-p1-warsztaty-improwizacji-scenicznej-poziom-1/

Photo Credit: johanmede via Compfight cc
Please like & share: