Jedną z pierwszych rzeczy, którą chcesz zrobić po wyjściu do scenki, jest zbudowanie platformy. Platformy, która da publiczności odpowiedni kontekst, wzmocni budowaną historię i będzie stabilna.

W serii Impro 101 są umieszczane wpisy dla początkujących improwizatorów. Wszystko o impro od podstaw. Czyli seria rzeczy, które każdy improwizator powinien wiedzieć zanim weźmie się za występy.

Czym jest platforma?

Czym jest platforma? Najprościej mówiąc jest to kontekst po którym poruszają się improwizatorzy. To wprowadzenie do scenki, które daje JASNĄ informację, gdzie są, kim są, co robią (oraz w wersji rozbudowanej jakie są ich relacje, status, doświadczenia). Za każdym razem, gdy rozpoczynasz scenkę, jesteś niczym biała kartka. Jest tyle możliwości i dróg, że wszystko się może się zaraz zdarzyć. Możesz namalować praktycznie każdą historię. Budowanie platformy, oznacza narysowanie na tej kartce pierwszych linii, pewnego szkicu, który później będziesz coraz bardziej wypełniać kolorami, uzupełniać w szczegóły i nadawać większą wyrazistość.

Bazgroły

Problemem u osób, które zachłysnęły się impro i wchłaniają naukę „wszystkiego na raz”, jest to, że one od razu chcą tworzyć kolory, kontrasty i pokazywać historie z różnych perspektyw (zwłaszcza tych śmiesznych i dynamicznych). Dobra rada, porzuć ten pomysł, ponieważ bez zbudowania platformy wyjdą ci bazgroły, w których publiczność będzie musiała się na siłę dopatrywać ładnego obrazka. Nie będą wiedzieli kim jesteście, po co, coś robicie i wiele innych rzeczy, które będą istniały tylko w waszych głowach. Poza tym z większym prawdopodobieństwem, sami z partnerami scenicznymi się poplątacie, bo będziecie myśleli, że odgrywają inną osobę, niż w rzeczywistości (w ich głowach) odgrywają.

Pierwszy szkic

Przejdźmy więc do budowania podstawowej platformy. Na początku nauki, warto odhaczać sobie w głowie odpowiedzi na trzy pytania i po kolei zacząć nazywać te rzeczy po imieniu (głośno i wyraźnie na scenie, tak, aby publiczność na 100% również była świadoma odpowiedzi  na poniższe pytania).

1. Kim jesteś? Jaką twoja postać ma zawód? Kogo odgrywasz? Jakie zainteresowania? Może jesteś pacjentem, wkurzonym ojcem (a jeżeli, tak to jaki ma zawód?), strażakiem, malarzem, szklarzem, radiotechnikiem lub wędkarzem? Daj do zrozumienia swojemu partnerowi i publiczności kim konkretnie jesteś.

2. Gdzie jesteś? W jakim miejscu się znajdujesz? Co widzisz w twoim otoczeniu? Jakie elementy możesz wykorzystać w dalszej części scenki? Może jesteś w otwartej przestrzeni albo w jakiejś hali? Może na przystanku autobusowym, kinie, kawiarni, zoo lub w tramwaju. Pokaż to twoim ciałem ingerując w przestrzeń fizyczną i nazywając rzeczy po imieniu -> [wytrzepując klawiaturę] „cholera, w tym biurze jest straszny syf, wszędzie dostaje się brud!”

3. Co robisz? Czym aktualnie się zajmujesz? Jaką czynność wykonujesz? W każdej historii coś robimy. Nawet jak siedzisz w poczekalni do lekarza, pokaż fizycznie, że się nudzisz, niecierpliwisz, lub czytasz gazetę. Zastanów się w trakcie jakiej czynności właśnie przyłapał cię widz? Może zmywasz naczynia, czyścisz pistolet, malujesz oczy, wyciągasz wiadro ze studni. Chociaż zaczynasz odgrywać scenkę, to twój bohater miał jakąś przeszłość, jakoś się tu dostał i właśnie coś robi (nawet jeżeli śpi!).

Często, skrawek platformy otrzymasz już od publiczności. Powiedzą ci, gdzie jesteś, czym się zajmujesz lub co robisz. Pomimo tego, że usłyszysz, to od nich, to i tak postaraj się doprecyzować i poświęć chwilę, aby bardziej konkretnie nakreślić, to co od nich otrzymałeś.

Po nazwaniu na scenie platformy po imieniu, można zacząć ją bardziej precyzować. Zagłębić się w szczegóły. I być chirurgicznie precyzyjnym. Tym samym sprawisz, że nakreślisz dużo lepszy kontekst, a platforma będzie bardziej stabilna.

Nie maluj zbyt szybko

Mimo, że może się wydawać to oczywiste i proste, to polecam poświęć bardzo dużo czasu, aby wyrobić odruch budowania jak najbardziej precyzyjnej platformy. Wiele osób błyskawicznie odhacza (lub nie), miejsce, postać i czynności, po czym od razu przechodzi do budowania konfliktu (jest, to przyjemne, bo przecież tam znajdują się reakcje publiczności). Proszę, nie rób tego! Nie na początku nauki.

Za pewnymi wyjątkami, to właśnie od zbudowania platformy najlepiej zaczynać każdą scenkę. To pierwszy mikro cel, którym powinieneś rozpocząć tworzenie historii i zarazem pierwsze rzecz, której powinieneś się nauczyć zaraz po akceptowaniu ofert (ewentualnie w trakcie nauki akceptowania). Budowanie konfliktu, podnoszenie rangi konfliktu, podnoszenie stawki i pozostałe kwestie – chociaż wydają się ciekawszym zajęciem i wywołują dużo więcej emocji u publiczności, są znacznie później – nie zaczynaj od nich, bo bez oparcia na stabilnej platformie, nie utrzymasz się długo na powierzchni.

Please like & share: