Dzisiaj wątek, który jest nawiązaniem do poprzedniego tematu „5 IMPRO umiejętności scenicznych, które możesz ćwiczyć samodzielnie”.

Jak wiadomo, impro rzadko kiedy jest perfekcyjne. Jako improwizatorzy musimy sobie dawać prawo do błędów, bez tego, niepotrzebnie byśmy się blokowali i spinali. Jednocześnie mam wrażenie, że niektóre grupy, czy poszczególni improwizatorzy traktują to jako pewien wyznacznik. „Ćwiczymy raz w tygodniu, robimy śmieszne rzeczy, akceptujemy oferty i budujemy ciekawe historie. Jak czasem coś nie wyjdzie to trudno. Bawimy się tym, bo na tym przecież też polega improwizacja i nigdy nie wyjdzie perfekcyjnie”. Oczywiście nie twierdzę, że jest to złe podejście, jednak w mojej opinii jest to  podejście, które zaprowadzi cię na tylko na pewien poziom umiejętności i niestety już tam zostaniesz.

To, że pokaz improwizacji, historia, czy dane sceny nie muszą wyjść perfekcyjnie, jest oczywiste i zrozumiałe. Jednak mam wrażenie, że wiele osób olewa te drobne szczegóły, które mogą sami ćwiczyć, doskonalić, a które przekładają się jednak na cały obraz całości. A właśnie tam możesz dążyć do perfekcji, bez wymówek, że impro nigdy nie jest doskonałe.

Idealna praca z miotłą

Weźmy kategorię „działanie fizyczne i zachowania z pantomimy” i zagłębmy się w totalne szczegóły. Ile razy w scenkach zdarzało ci się pokazywać, że zaparzasz herbatę, otwierasz butelkę wody, pukasz lub dzwonisz do drzwi, jesz kolację, zamiatasz podłogę, czy kopiesz dół. Podejrzewam, że każdy robił to kilkadziesiąt, jeżeli nie kilkaset razy. Obserwując różne grupy, niestety, na palcach jednej ręki wyliczyć osoby, które robią to idealnie. Ale gdy już raz zobaczyłem idealne zamiatanie podłogi w wykonaniu jednego z polskich improwizatorów, to z wrażenia opadła mi szczęka. Może to śmieszne, ale nie pamiętam historii, która wtedy widziałem, zapamiętałem tylko  zamiatanie podłogi i (jakkolwiek by to nie brzmiało) idealną pracę z miotłą .

Serio – można pokazać idealne picie herbaty, idealne pukanie do drzwi, perfekcyjne otwieranie butelki z wodą. Picie herbaty to nie tylko trzymanie kubka. To również pokazanie jakiej jest temperatury, pokazanie czy ma w środku woreczek, czy parzy cię w usta, czy ogrzewasz sobie o nią ręce, czy oblizujesz wargi, to perfekcyjne pokazanie, jakiej wielkości jest kubek, czy filiżanka, to idealne odłożenie podstawki, zamieszanie cukru, czy jej odłożenie na stolik. To są właśnie te drobne ruchy i totalne szczegóły, które każdy może ćwiczyć indywidualnie, a które na pewnym poziomie grupy przekładają się znacznie na odbiór całego występu.

 Do tego, najciekawsze jest to, że nie musisz mieć pierwszoplanowej roli w długiej formie. Nie musisz skupiać uwagi publiczności – i tak ją pozyskasz, bo będziesz wyróżniać się perfekcyjnością w nawet drobnych ruchach. Ale oczywiście pantomima i działanie fizyczne to tylko jeden z wielu aspektów. W czym możesz indywidualnie dążyć do perfekcji? Weź kilka dużych kategorii umiejętności, np. postaciowanie, działanie fizyczne, praca z głosem i rozbij je na podkategorie, później te podkategorie na drobne zachowania i umiejętności, te drobne zachowania i umiejętności na totalne szczegóły i otrzymasz materiału na kilka lat indywidualnej pracy. Bo impro nigdy nie musi być idealne, ale TY indywidualnie zawsze możesz dążyć do perfekcji.

Photo Credit: Βethan via Compfight cc
Please like & share: