5460295475_ac24fa1fb4_b-2

Mówi się, że Polacy mają tendencję do narzekania i przebijania się w rozmowach coraz to większymi problemami. Nie wiem na ile jest to kwestia polskiej mentalności i nie będę tu zbytnio generalizować. Jednocześnie krąg narzekań, jaki niektórzy ludzie tworzą w trakcie rozmów, jest ciekawy z perspektywy praktycznej improwizacji, a dokładniej jeżeli popatrzymy na wzajemne przebijanie się problemami przez pryzmat zachowań statusowych.

Twój problem jest niczym w porównaniu do mojego…

Trzech znajomych na przerwie w pracy staje wokół popielniczki i zaczynają codzienną rozmowę przy papierosie. Pierwsza osoba mówi, że ma problem, bo nie wie jakie prezenty kupić na święta swojej rodzinie, a jeżeli szybko się nie zdecyduje, to później na ostatnią chwilę będzie musiał latać po sklepach…. Na to druga osoba dołącza do tematu:

– To żaden problem, jeżeli w tym roku nie dostanę świątecznej premii, to nie będę mógł kupić tego, co moi bliscy sobie wybrali pod choinkę. Zamiast tego będę musiał kupić jakieś mniejsze upominki…

   Na to trzecia osoba, mówi:

– To jest nic, ja się tak zadłużyłem, że nawet jakbym dostał premię, to nie mam za co kupić przed świętami jedzenia, a co dopiero prezentów…

Kto z nich ma najwyższy status, patrząc z perspektywy zachowań statusowych? Paradoksalnie ten najbiedniejszy. Tak, nie przeczytaliście się. Wygra ta osoba, która ma największy problem i nie ma co do garnka włożyć. To właśnie on udowodnił, że problemy jego rozmówców są niczym w porównaniu do jego problemu. Tym samym, w tym momencie on ma najwyższy status.

Nakręcający się krąg narzekania

Gdy po raz pierwszy spotkałem się z tematem zachowań statusowych, odkryłem zupełnie nową perspektywę na patrzenie na ludzkie zachowania, komunikację, budowanie relacji itd. To daje zupełnie nową perspektywę na zrozumienie ludzkich zachowań.

Dokładnie tak jak w tym przypadku. W momencie, gdy popatrzymy na grupę osób, które wzajemnie narzekają, przez pryzmat zachowań statusowych, można odkryć zupełnie nową motywację do przebijania się coraz to większymi problemami. I nagle może okazać się, że fakt, iż ciągle mówimy o swoich problemach, niekoniecznie jest wynikiem tego, że nasze życie jest takie straszne,  może to być po prostu nasza kolejna gra o wyższy status.

Gry statusowe dają nową perspektywę i lepszy wgląd na patrzenie na to jak reagujemy na różne sytuacje. A taka wiedza daje nam możliwość świadomej zmiany tych zachowań.

Poza tym, ten przykład znowu pokazuje, tak jak kiedyś pisałem w paradoksach statusowych, że nie musisz mieć super gadżetów, największej ilości pieniędzy, super smartfona i świetnego samochodu, aby mieć wyższy status niż inne osoby z grupy. Wystarczy do tego znajomość zachowań statusowych, która jest o wiele tańszym rozwiązaniem, niż inwestowanie w drogie symbole statusowe.

Photo Credit: Scott Kinmartin via Compfight cc
Please like & share: