Dzisiaj o przekonaniach BLOKERÓW – nie mylić z blokersami :), czyli o osobach, które podczas improwizacji blokują innych (nie akceptują, czyli popełniają jeden z grzechów improwizacji)

 Obserwując grupy, które uczą się improwizacji fascynuje mnie zawsze przeistoczenie tych osób z blokerów w osoby, które akceptują. Wymaga to od uczestników sporej ODWAGI, bo akceptowanie wymaga większego wysiłku. Jednocześnie nie zawsze każdy uczestnik od razu zmieni wszystkie swoje przekonania i wejdzie na głęboką wodę. Czasem może to trochę potrwać, bo o ile na Sali szkoleniowej blokowanie da się szybko zauważyć i zmienić je w akceptowanie, to w prawdziwym życiu dużo ciężej jest to samemu dostrzec. Pierwszym krokiem do zmiany, zawsze jest dostrzeganie i uświadomienie sobie pewnych kwestii, dlatego poniżej umieszczam kilka przekonań blokerów, które mogą determinować do blokowania scenek, komunikacji oraz niektórych sytuacji życiowych.

 „Wiem, że dokonanie złego wyboru jest gorsze niż nie wybieranie wcale” – jeżeli nie podejmiesz, żadnej decyzji narażasz się na bierność. To często dużo gorsza opcja niż podjęcie złej decyzji. Nie podejmując żadnej decyzji stajesz w miejscu. Stojąc w miejscu masz tylko jedną perspektywę. Warto się ruszyć i dokonać jakiegoś wyboru nawet, jeżeli okaże się zły, właśnie po to, aby zmienić perspektywę. Nie koniecznie trzeba się ruszać do przodu, czasem krok w bok lub kilka do tyłu potrafią skutecznie zmienić punk widzenia i dostrzec inne wyjścia.

 „Zostanę w tym miejscu, tam może mnie zaboleć” – tutaj jest mi całkiem ciepło i przytulnie, więc, po co się ruszać? Nawet, jeżeli widzę, że chcę być TAM, to będzie to wymagało energii i poświęcenia, a po drodze spotka mnie pewnie coś złego.

 „Będę bezwładny, to jest łatwiejsze” – często podczas rozmów, ktoś nie porusza jakiegoś tematu lub nie odnosi się do niego tylko dla tego, że bierność jest łatwiejsza. Nie naraża się na ewentualną konfrontację przekonań i spostrzeżeń. Czasem może przypominać to często spotykany tekst „Ja po prostu lubię słuchać innych”. W praktyce może tu być strach, przed utratą swojego statusu.

 „Nie pokażę siebie, bo mogę wyjść na idiotę” – to nic innego, jak strach przed utratą swojego statusu. Osoby, które mają takie przekonanie, tym bardziej powinny zrobić z siebie idiotę. Wtedy zobaczą, że to nic strasznego i będą mieć większy luz w danej sytuacji.

 „Wiem jak będzie” – „wiem jak będzie, to się nie uda, coś podobnego przeżyłem, przeżyłam i teraz będzie tak samo, więc od razu zablokuję tę sytuację”. Jeżeli myślisz, że będzie tak samo, to będzie. Zadziała tu samospełniająca przepowiednia i będziesz filtrować rzeczywistość pod kątem porażki i utartych schematów, tym samym nieświadomie dążąc do nich.

 „Pozwolę sobie na kontrolowaną oryginalność?” – Kontrolowaną oryginalność często widać w grupach projektowych lub podczas rundek szkoleniowych. Czyli powiem coś, co będzie w jakiś sposób usprawnieniem pomysłu innej osoby, ale będzie się zawierać w ramach pomysłów akceptowanych przez grupę lub kontekst. Tak, żeby przypadkiem się nie ośmieszyć lub nie narazić się na komentarze innych. To jest w sumie temat na osobny wpis na temat oryginalności.

Please like & share: