Czy odbyłeś kiedyś taką rozmowę, gdzie druga osoba zaczyna mówić, porusza wiele interesujących kwestii, ale nie daje w rozmowie przestrzeni dla twoich ofert? W improwizacji mówimy na to: “zasypywanie*”.

Zasypywanie jest ciekawym schematem, ponieważ, zamiast wycofywania się na drugi plan, jedna z osób wchodzi na pierwszy plan i zasypuje swoimi pomysłami pozostałych. Daje innym tyle ofert, że ciężko zareagować na jakąkolwiek.

Przykład w scence impro:
Gracz1: Hej, pójdźmy na grzyby, weź ten koszyk, nazbieram do niego dużo podgrzybków, ja bardzo dobrze znam się na grzybach, chętnie ugotuję z tego niesamowitą zupę grzybową, mam też świetne miejsce w lesie, gdzie jeżdżę co rok i tam jest masa grzybów. Tylko potrzebuje moją mapę, są tam oznaczone wszystkie miejsca. Ostatnio gdy tam byłem, zupy zrobiłem na tydzień
Gracz2: 

Po prostu jest tu tak wiele kwestii, że ciężko się odnieść do jakiejkolwiek.

Jest kilka sposobów na wyjście z zasypywania, które można zastosować zarówno improwizując na scenie, jak i podczas rozmów, gdy ktoś ma słowotok. Każdy niesie ze sobą pewne konsekwencje:

– Zacznij grać wysokim statusem – czyli w ogóle przestań reagować na twojego rozmówcę. Zazwyczaj doprowadzi to do tego, że w końcu się wypali i zacznie zwracać na ciebie większą uwagę (zadziała, jeżeli rozmawiacie tylko wy dwoje. W momencie gdy będzie tam jeszcze ktoś inny, to zasypywacz, przeżuci się na tą osobę)

– Zacznij blokować – Tak, dobrze przeczytałeś, zacznij blokować :) Zastosuj anulowanie lub bądź na nie. Może, to doprowadzić do konfliktu, ale chwilowo pozyskasz czyjąś uwagę.

– Zwróć jego uwagę na otoczenie lub wciągnij go w działania fizyczne – wskaż ręką na jakiś przedmiot/miejsce w otoczeniu którym się znajdujecie i powiedz: popatrz na to…   To próba przejęcie uwagi i nadania nowego kierunku. Przy okazji jeżeli, twój partner odpłynął gdzieś w myślach to zwracasz jego uwagę na tu i teraz.

– Zadaj pytanie otwarte – przyznam, że ten sposób działa najrzadziej. Zwykle pytanie otwarte, wybije drugą osobę ze słowotoku, ale może doprowadzić do kolejnego, z tym, że na inny temat. To chyba, że chcesz pytaniem nadać kierunek, w którym czujesz się lepiej i przejmiesz akcję.

No dobrze, a jak w takim razie nie zasypywać?

Wystarczy tu jedna zasada. TAK, I  – Czyli słucha i akceptuj oferty drugiej osoby oraz nadawaj im również własny kierunek. Słuchaj, akceptuj, nadawaj kierunek. Bądź w ciągłej gotowości do zmiany. To sprawi, że będziesz zwracać większą uwagę na swojego rozmówcę. Daj jedną, dwie oferty i zrób im przestrzeń, aby mogły pooddychać i rozwinąć się dalej.

*Inną nazwą zasypywania z jaką się spotkałem jest również zarzucanie.

Please like & share: